Każda okazja jest dobra, aby zaprotestować. Nawet jeśli jest to premiera filmu traktującego o tak znamiennym w skutkach “Cudzie nad Wisłą”. Film rewelacyjny, protest taki sobie, a Natasza Urbańska jak zwykle olśniewająca.

Każda okazja jest dobra, aby zaprotestować. Nawet jeśli jest to premiera filmu traktującego o tak znamiennym w skutkach “Cudzie nad Wisłą”. Film rewelacyjny, protest taki sobie, a Natasza Urbańska jak zwykle olśniewająca.

Im bliżej, tym lepiej – tak wyglądała praca nad zdjęciami tego dnia. Dym stał się tak wszechobecny, jakby był częścią miejskiego krajobrazu. Gdy przemykałem bocznymi zaułkami obok płonących ulic czułem się trochę jak na planie filmu o wojnie domowej. Scenariusz był pisany na bieżąco, co najwyraźniej pasowało ogarniętym amokiem zniszczenia głównym bohaterom.
