20
Lut 15

Mury Majdanu

20 lutego wielu nie udało się uratować pomimo szybkiej  reanimacji. Bywało, że medycy płakali. Byli bezsilni.


Majdan był czymś znacznie ważniejszym niż tylko miejsce. Stał się symbolem. Ale zanim tak się stało, Majdan ewoluował. Rósł w ludziach przez całe lata. Za sprawą korupcji, niskich pensji, bezradności. Majdan był też czymś namacalnym. Miał swój smak, zapach, kolory i imiona. Wiele imion. Misza, Sergiej, Julia, Sasza. Smak gorącej herbaty z imbirem, cytryną i miodem. Zapach dymu, potu i gazu łzawiącego. Kolory sadzy, płomieni i setek flag powiewających ponad głowami tysięcy ludzi. To właśnie oni tworzyli to miejsce. Były jeszcze bezimienne Babuszki. Znosiły na do sztabu Majdanu jedzenie, ubrania. Przybywały z całej Ukrainy. Najdzielniejsze kobiety na świecie. Nawet Milicja nie wtrącała się w sprawy Babuszek. Były nietykalne.

Continue reading →